Marzenie

Dscn4464-fotor-collage
Imię dziecka:
Igor
Wiek:
12
Województwo:
śląskie

Obejrzenie na żywo skoków narciarskich, spotkanie z Piotrem Żyłą FANTAZJA SPEŁNIONA

W dniach 24 – 27 lipca 2014 Fundacja Dziecięca Fantazja zorganizowała wyjazd dla trójki Podopiecznych z rodzinami do Wisły na letnie Grand Prix w skokach narciarskich. W podróży towarzyszyły naszym rodzinom przedstawicielka fundacji Dziecięca Fantazja oraz dwie wolontariuszki z Kanady.

12-letnia Ola mieszka w Tarnowie. Poprzednie wakacje nie były dla niej czasem relaksu, odpoczynku i beztroski. Zdiagnozowano u niej ostrą białaczkę limfoblastyczną. Dziewczynka jest w trakcie leczenia chemią i sterydami. Przez chorobę stała się apatyczna i dodatkowo musi walczyć z powikłaniami.

6-letni Igor z Tych cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. Chorobę zdiagnozowano u chłopca w szóstym miesiącu życia. Igorek nie chodzi, nie siedzi, nie rusza nóżkami, nie trzyma głowy. W bardzo niewielkim stopniu pracują jeszcze dłonie chłopca. Postępująca choroba znacznie osłabiła nie tylko jego sprawność ruchową, ale przede wszystkim mięśnie oddechowe oraz mięśnie przełyku. Od ukończenia pierwszego roku życia oddech Igorka wspomaga respirator, chłopiec musi być też dokarmiany sondą. Porusza się na wózku inwalidzkim w pozycji leżącej.

9-letni Jakub z Gorzowa Wlkp. urodził się z niedorozwojem lewej komory serca, wadą HLHS, co oznacza, że żyje z połową serca. Po pierwszej operacji dostał mózgowego porażenia dziecięcego. Dwa lata temu zdiagnozowano uszkodzenia węzła zatokowego. Kuba przeszedł trzy ablacje serca, jest to zabieg mający na celu zniszczenie lub odizolowanie obszaru serca, który powoduje powstawanie arytmii. Jest bardzo słaby, nie chodzi, nie siedzi samodzielnie. Porusza się na wózku inwalidzkim. Obecnie Kuba jest na lekach i czeka na wszczepienie stymulatora.

Dzieci mieszkają daleko od siebie, walczą z różnymi bardzo ciężkimi chorobami, a jednak coś je łączy. Jest to wielka pasja i oddanie skokom narciarskim. Ola, Igor i Kuba są zafascynowani skokami i mają swoich idoli. Są nimi polscy skoczkowie przede wszystkim Mistrz Kamil Stoch i Piotr Żyła. Każde z tych dzieci marzyło, żeby na żywo obejrzeć skoki narciarskie i spotkać się ze swoimi idolami. Obejrzenie na żywo skoków, rozmowa z Kamilem Stochem i Piotrem Żyłą, poznanie ich, było największym marzeniem Oli, Igora i Kuby. Wielka przygoda rozpoczęła się dla naszych Podopiecznych w czwartek 24 lipca kiedy przyjechali oni do Wisły obejrzeć letnie Grand Prix w skokach narciarskich.

Z Olą, Igorem, Kubą, ich rodzicami i rodzeństwem Igora 4-letnim Karolem i 13-letnią Wiktorią spotkałyśmy się w luksusowym Hotelu Gołębiewski w Wiśle późnym popołudniem. Wolontariuszki obdarowały naszych podopiecznych upominkami i od razu mogliśmy zrobić pierwsze zdjęcia ze skoczkami, m.in. z Simonem Ammanem.

Każdego dnia spotykaliśmy skoczków narciarskich w windzie, na schodach, w holu, w restauracji, ponieważ mieszkali oni w tym samym hotelu, co my. Sam ten fakt był wielkim przeżyciem dla naszych milusińskich.

Następnego dnia poszliśmy spacerkiem do hali sportowej w Wiśle, gdzie zostaliśmy zaproszeni na trening przez organizatora zawodów FIS Grand Prix w skokach narciarskich Wisła 2014. Na hali skoczkowie, z trenerami, technikami, masażystami, z całą kadrą grali w siatkówkę, a następnie trenowali odbicia z ziemi, najazdy na specjalnym wózku i wykonywali wiele innych ćwiczeń rozciągających i wzmacniających siłę odbicia. Cała nasza czternastoosobowa grupa była uprzywilejowana i mogliśmy obserwować zmagania polskich sportowców bezpośrednio z boiska, a nie jak inni widzowie, z trybun. Po treningu skoczkowie udzielali krótkich wywiadów, poczym pozostali do naszej dyspozycji. Ola z Wiktorią zbierały autografy, wszyscy, podekscytowani robili sobie zdjęcia z naszą reprezentacją. Nasi podopieczni byli zachwyceni. Nawet Kuba, który na początku przestraszył się nie mógł opanować pozytywnych emocji. Ma niezwykle wyczulony słuch i nie mógł przywyknąć do hałasu panującego na hali, jednak pragnienie spotkania z Kamilem Stochem zwyciężyło.

Po wielu silnych emocjach poszliśmy na spacer i zaczerpnęliśmy nieco kultury w Muzeum Beskidzkim. Pan przewodnik interesująco opowiadał o dawnych zwyczajach górali, o wypasie owiec, tkactwie. Następnie prawdziwy kowal, w prawdziwej zabytkowej kuźni wykuł podkówkę, którą podarował Oli na szczęście. Mogliśmy również zobaczyć jak wyglądała prawdziwa beskidzka chata i … karczma.

Po zwiedzaniu muzeum pojechaliśmy na skocznię im. Adama Małysza w Wiśle Malince, gdzie czekała na nas Szefowa Biura Prasowego FIS Grand Prix w skokach narciarskich Wisła 2014. Wszyscy poza Kubą, dla którego zmiana wysokości jest niebezpieczna, wjechaliśmy kolejką linową na szczyt skoczni, nawet Igor, którego mama trzymała na rękach. Zostaliśmy potraktowani, jak goście honorowi, ponieważ Pani Kasia zaprowadziła nas w miejsce niedostępne dla zwykłych turystów, tam, gdzie skoczkowie czekają na swój skok, gdzie siadają na belce. Poznaliśmy historię skoczni, tajniki treningów i różne ciekawostki z życia skoczni i skoczków.

Kupiłyśmy dzieciom upominki w tym pamiątkowe szaliki z ich imionami, wręcz niezbędne do kibicowania naszym skoczkom.

Po wielu wrażeniach postanowiliśmy odpocząć po obiedzie i spotkać się po kolacji przed hotelem tuż przed wieczornymi zawodami.

Wieczorem pojechaliśmy na zawody. Na parkingu mieliśmy zarezerwowane bezpłatne miejsca. Zawody były wspaniałe! Panowała świetna atmosfera, wszyscy byli niezwykle podekscytowani i zadowoleni. Ola robiła sobie zdjęcia ze skoczkami z kadry B oraz z rodzicami Adama Małysza i z wokalistą Zakopower Sebastianem Karpielem Bułecką. Igor też był bardzo zadowolony. Nie jest w stanie normalnie wyrazić radości, ale uśmiechał się szeroko. Byliśmy szczęśliwi, zwłaszcza, że Polska wygrała i to z bardzo dużą przewagą!

Następnego dnia odbyło się prywatne spotkanie w jednej z sal konferencyjnych udostępnionej przez Hotel Gołębiewski z Kamilem Stochem i Piotrem Żyłą. Goście trochę się spóźniali, bo przedłużył im się trening. Wszyscy byliśmy bardzo przejęci przed spotkaniem, zdenerwowani. Nasi mistrzowie odpowiadali na pytania Oli, Kuby i Igora oraz ich rodziców. Pytania dzieci były bardzo mądre. Igor zachwycił wszystkich znajomością historii polskich skoków. Był czas na autografy i wspólne zdjęcia. Piotr Żyła obdarował całą trójkę firmowanymi przez siebie czapeczkami Heho i wykonał mały pokaz chodzenia na rękach. Godzina szybko minęła, ale skoczkowie musieli wracać na trening. I tak już byli spóźnienie.

Igor z rodzicami i rodzeństwem oraz Ola z wolontariuszką Vicki poszli do Parku Wodnego, gdzie świetnie się bawili na basenach i zjeżdżalniach oraz odpoczywali w tężni i grocie solnej. 

Po obiedzie spotkaliśmy się przed hotelem, żeby pojechać na skoki. Lało jak z cebra. Jednak okazało się, że na oddalonej o niecałe 7 km skoczni, w ogóle nie pada. I znowu przeżywaliśmy zmagania naszych skoczków. Ekscytowaliśmy się i kibicowaliśmy im z całej siły. Piotr Żyła zajął 2. Miejsce, a Igor, jako znawca historii polskich skoków dostał od przedstawiciela Fun Klubu Kamila Stocha książkę o polskich skokach przedwojennych z autografami naszych skoczków. Pełni wrażeń wróciliśmy do hotelu na wspaniałą kolację.

 

W niedzielę zjedliśmy pożegnalne śniadanie i poszliśmy na spacer oraz na lody. Wymienialiśmy nasze wrażenia, a rodzice mówili jak bardzo są wzruszeni widząc radość i szczęście swoich ciężko chorych dzieci. 

 

Bardzo trudno było nam się rozstać, zwłaszcza że zaprzyjaźniliśmy się i tak wiele pozytywnych emocji nas połączyło. Te kilka dni na zawsze pozostanie w pamięci Oli, Igora, Kuby i ich rodzin oraz w pamięci Sary i Vicki, które zaprzyjaźniły się z naszymi dziećmi.

Za spełnienie marzeń Oli, Igora i Kuby dziękujemy następującym firmom i osobom prywatnym:

  • Kamilowi Stochowi i Piotrowi Żyle za poświęcenie swojego czasu i spotkanie z Ola, Igorem i Kubą
  • DACHSER Sp. z o.o. za pokrycie kosztów organizacji marzenia dla Oli, Kuby i Igora oraz za przekazanie środków na prezenty dla dzieci
  • Hotelowi Gołębiewski w Wiśle i Panu Tadeuszowi Gołębiewskiemu za ugoszczenie nas wszystkich we wspaniałym hotelu, za bezpłatne pełne wyżywienie i możliwość korzystania z atrakcji Parku Wodnego oraz za udostępnienie sali konferencyjnej
  • Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle Malince organizatorowi zawodów FIS Grand Prix w skokach narciarskich Wisła 2014 za zaproszenie na zawody, zaproszenie na trening skoczków na hali oraz za możliwość zwiedzania skoczni
  • Fun Klubowi Kamila Stocha i Panu Krzysztofowi Karolakowi za pomoc w organizacji spotkania ze skoczkami oraz za książkę dla Igora
  • Muzeum Beskidzkiemu za darmowe zwiedzanie muzeum wraz z przewodnikiem
  • Właścicielowi parkingu przy skoczni za darmowe miejsca postojowe
  • Torf Corporation – Fabryka Leków Sp. z o.o.  za podarowanie past do zębów
  • Raiffeisen Polbank S.A. za podarowanie puzzli i gier planszowych dla Oli, Igora i Kuby
  • ·         Zakładowi Tworzyw Sztucznych "WEDA" za wyprodukowanie i podarowanie fundacyjnych toreb, w których możemy wręczać podopiecznym prezenty
  • ·         Jupol Car Sp. z o.o./Avis Licensee za bezpłatne wypożyczenie komfortowego samochodu na całą podróż

Sponsorzy

Galeria

  • Igorek z Dawidem
  • SAM 0669
  • SAM 0739
  • SAM 0789