Marzenie

Zdjecie083
Imię dziecka:
Filip
Wiek:
5
Województwo:
małopolskie

Rower czterokołowy FANTAZJA SPEŁNIONA

Filip z miejscowości Wytrzyszczka w woj. małopolskim ma tylko 5 lat i już bardzo dużo przeszedł. Chłoniak Hodgkina zaatakował jego ciało i wystawił chłopca na ogromna dawkę bólu. Chwilą zapomnienia o cierpieniu jest dla Filipka robienie zdjęć. Marzył mu się własny aparat. Drugim marzeniem był rowerek z doczepianymi kółkami bocznymi, na którym nauczyłby się wreszcie jeździć jak inni chłopcy w jego wieku. Ponieważ chłopiec nadal spędza dużo czasu w szpitalu to bardzo marzył też o tablecie, który choć na chwilę przeniósłby go w świat gier i bajek.

Marzenia Filipka spełniły się podczas Podróży Spełnionych Fantazji, w której towarzyszyły nam wolontariuszki z Kanady.

Trudno opisać słowami wizytę u Filipa. Pod eskortą Pani Joanny - reporterki lokalnego miesięcznika z Czchowa oraz Sołtysa Wytrzyszczki zajechaliśmy pod dom rodzinny Filipka. Chłopiec ze zwoją ukochaną siostrą czekał na nas niecierpliwie od kilku dni. Na nasz widok oboje wprost skakali z radości. Aż trudno było uwierzyć, że Filip jest ciężko chory.

Filip stracił nieco ze swojej śmiałości, gdy zobaczył ilość prezentów jaką przyniosły mu młode Kanadyjki. Onieśmielony poprosił tatę oraz małą Zuzię o pomoc. Właściwie Zuzi nie trzeba było namawiać - rodzice Filipa śmiali się, że ta przewrotna mała dziewczynka „rządzi całym domem”. Filip bardzo dokładnie odpakowywał prezenty, jeden po drugim. Chłopiec wprost nie mógł uwierzyć, że dostał takie przepiękne podarunki - wspaniałe klocki Lego, zabawki z ulubionymi bohaterami kreskówek (nie zabrakło Spidermana i Sponge Bob), artykuły papiernicze, tablet Samsung, który będzie mógł wszędzie ze sobą zabierać oraz najbardziej wymarzone prezenty – aparat fotograficzny i rower z doczepianymi bocznymi kółkami. Chłopiec był zachwycony. Mama uśmiechała się ze szczęścia, tata stokrotnie dziękował, a babcia chłopca płakała ze wzruszenia.

Oczywiście nie obyło się bez pysznego poczęstunku. Mama Filipa z pomocą jego babci przygotowała dla wszystkich ciepły posiłek - tradycyjny kotlet schabowy oraz de volaille ze zdrowymi dodatkami i oczywiście ziemniakami. Panie nie zapomniały również o serniku. Wolontariuszki zjadły w mig. Przy wspólnym stole siedzieli z nami również Sołtys wsi oraz Pani reporterka - opowiedzieli nam oni wiele o lokalnej społeczności oraz o ogromnym wsparciu jakie ludzie okazują sobie nawzajem w tym przepięknym, ale biednym regionie.

Babcia Filipa wraz ze jego mamą opowiedziały nam o splocie nieszczęśliwych wypadków i chorób jakie dotknęły ich rodzinę, co niezwykle poruszyło nas wszystkich. Nie zabrakło łez, pytań bez odpowiedzi, ale także pozytywnej energii, empatii oraz miłości. Nigdy nie zapomnimy wizyty u Filipa. „Zapraszamy, zapraszamy ponownie”- były to ostatnie słowa, jakie usłyszeliśmy od Filipa, jego siostry, i pozostałej rodziny, która wyszła przed dom pomachać nam na pożegnanie. Na pewno tam wrócimy.

Za spełnienie marzenia Filipa z całego serca dziękujemy:

  • Firmie Inter Rope Sp. z o.o. za ufundowanie roweru i wszystkich zabawek;
  • Firmie DAXTON POLAND za udzielenie rabatu na zakup rowerka;
  • Firmie Samsung i Fundacji Orange za przekazanie tabletu;
  • Eurocomm.pl Sp. z o.o.  za ufundowanie aparatu cyfrowego wraz z akcesoriami;
  • Fundacji EVA za przekazanie piłki nożnej i akcesoriów piłkarskich;
  • Raiffeisen Polbank S.A za ufundowanie zestawów puzzli, artykułów papierniczych i zabawek;
  • Wydawnictwu Reader’s Digest za ufundowanie płyty CD;
  • Dawidowi Wołczykowi za przekazanie kasku i ochraniaczy na rower;
  • Firmie Tołpa za przekazanie pasty do zębów;

Sponsorzy