Marzenie

Zd
Imię dziecka:
Jakub
Wiek:
16
Województwo:
pomorskie

Wyjazd do Zakopanego FANTAZJA SPEŁNIONA

Niektórzy nasi podopieczni  marzą o wyjazdach kosztownych i egzotycznych a Martynka i Kuba marzyli, aby pojechać wraz z rodziną w Tatry, gdyż nigdy nie mieli okazji zobaczyć polskich gór oraz spędzić tygodnia na wczasach z rodzicami i rodzeństwem. Dzieci wcześniej się nie znały, ale połączyło je wspólne marzenie.

Kuba pochodzi z małej miejscowości Bukowina w woj. pomorskim ma 8 lat i od dwóch zmaga się z chorobą  nowotworową – guzem Wilmsa. Kuba uwielbia ruch na świeżym powietrzu, który jest doskonałą rehabilitacją a ponieważ nigdy nie widział gór ani nie był w zimowej stolicy Polski to najbardziej na świecie chciał z rodziną pojechać do Zakopanego, gdyż bardzo dużo o tej miejscowości słyszał. Chłopiec ma dwie młodsze siostry, Martynkę i Darię oraz starszą Alę, które go uwielbiają. Przez jego chorobę wszystko do tej pory było podporządkowane reżimowi leczenia, Kuba chciał im się odwdzięczyć i zabrać je na wczasy, aby także mogły zapomnieć choć na chwilę o chorobie, z którą od tak dawna zmaga się cała rodzina. Rodzina Kuby rzadko ma możliwość gdziekolwiek wyjechać, nie licząc wielokrotnych podróży autobusem do Lęborka i stamtąd pociągiem do Gdańska na… chemioterapie, po usunięciu nerki wraz z guzem.

Drugą naszą podopieczną marzącą o wyjeździe do Zakopanego była dziewięcioletnia Martyna z Brodnicy w woj. kujawsko-pomorskim, która  cierpi na szereg wad wrodzonych m.in. na wrodzony brak kończyn dolnych i stawów łokciowych. Dziewczynka bardzo chciała zobaczyć góry i chociaż raz wyjechać na wczasy z mamą i siostrą. Martynka często podróżuje, ale zawsze celem jej podróży były szpitale i ośrodki rehabilitacyjne.

Kiedy wszyscy - rodzina Martynki i Kuby oraz przedstawiciel fundacji - spotkali się w Pensjonacie Dawidek w Zakopanem, którego wyjątkowi właściciele ugościli naszą ekipę, od razu przypadli sobie do gustu i spędzili pierwszy wspólny dzień spacerując po Krupówkach, rozmawiając i od czasu do czasu podjadając różne słodkości. Nie obyło się również bez pamiątkowych zdjęć.

Kolejnego dnia z samego rana ruszyliśmy na wycieczkę na wycieczkę na Kasprowy Wierch. Było to dla wszystkich niezapomniane przeżycie. Pomimo niewielkiego zachmurzenia widoki z kolejki linowej oraz ze szczytu zapierały dech w piersiach.  Wszystkie dzieci były pod ogromnym wrażeniem zarówno wysokości jak i samej kolejki. Na górze spędziliśmy bardzo miłe popołudnie rozkoszując się majestatem gór.

Następny dzień spędziliśmy w  Aqua Parku w Bukowinie Tatrzańskiej na pluskaniu się w basenach, korzystaniu z masaży wodnych,  jacuzzi oraz wszelkich dostępnych atrakcji. Dzieci wraz z rodzicami nie chcieli opuścić basenów.  Po tak intensywnie spędzonym dniu nasi podopieczni marzyli tylko o dużym, pożywnym posiłku i o odpoczynku, który był niezbędny, gdyż po spokojnie spędzonej nocy, z samego rana czekała nasze dzieci najbardziej wyczekiwana atrakcja… spływ Dunajcem! Dzięki uprzejmości Pana Prezesa Jana Sienkiewicza nasi podopieczny przeżyli niesamowitą przygodę. Dopisała również pogoda, dzięki której mogliśmy podziwiać Pieniny ze wszystkimi ich skarbami: Trzema Koronami, Sokolicą i innymi skalistymi turniami Pienin a wszystkie te widoki ubarwiła fascynująca flisacka opowieść w wykonaniu Pana Stanisława Migdała. Pan Stanisław raczył nas nie tylko wspaniałą historią Pienin, ale również dowcipami. Pozwolił też naszym podopiecznym popróbować sił w kierowaniu tratwą oraz przymierzyć tradycyjny strój flisacki.

Tego samego dnia udaliśmy się w podróż po Zakopanem specjalną turystyczną kolejką a wieczorem urządziliśmy sobie wieczorek ze smakołykami, w trakcie którego oglądaliśmy zdjęcia i wspominaliśmy dotychczasowe atrakcje.

Kolejnego dnia udaliśmy się na Gubałówkę, na którą wjechaliśmy kolejką.  Na górze przywitał nas przepiękny widok, który zapierał dech w piersiach, ale nie tylko widok spowodował zadyszkę u naszych podopiecznych. Dzieci nie mogły oderwać się od toru saneczkowego, na którym biły rekordy prędkości. Nie była to jedyna atrakcja. Kuba z rodzeństwem skorzystał również z parku linowego Adventure.  Dzieciaki spędziły  kilka godzin wspinając się po przeszkodach i oddając się aktywności fizycznej na samym szczycie Gubałówki. Na sam koniec udaliśmy się na Krupówki, gdzie wszystkie dzieci wybrały sobie wymarzone pamiątki i prezenty.

Wyjazd ten dla wszystkich był niesamowity. Wszyscy bardzo się zaprzyjaźnili i żal było wyjeżdżać. Jednakże pomimo kręcącej się łzy w oku, wszyscy byli bardzo szczęśliwi, że mogli spędzić wspaniały czas w Zakopanem, cieszyć się mnóstwem atrakcji, oderwać się od rzeczywistości, a przede wszystkim zawrzeć nowe przyjaźnie i podziwiać piękno polskich gór.

Z całego serca dziękujemy wszystkim sponsorom oraz ludziom, którzy udzielili swojej pomocy w organizacji tego wyjątkowego marzenia. Dzięki Państwa pomocy i zaangażowaniu radość dzieci była tak wielka.

 

Serdecznie dziękujemy:

- Raiffaisen Bank za pokrycie kosztów związanych z marzeniem Kuby

- Family House za pokrycie kosztów związanych z marzeniem Martynki

- Pensjonatowi Dawidek, którego wspaniali właściciele ugościli naszych podopiecznych i okazali im wiele serca.

- Polskim Kolejom Linowym oraz Pani Ewelinie Bełzowskiej za podarowanie biletów na Kasprowy Wierch oraz Gubałówkę 

- Flisakom w tym Panu Prezesowi Janowi Sienkiewiczowi oraz Panu Stanisławowi Migdała za podarowanie wyjątkowych chwil naszym podopiecznym podczas spływu Dunajcem,

- Restauracjom, które serwowały przepyszne jedzenie:

1. Restauracji  Karpacka - Dwór Ślebody w Zakopanem i Panu Grzegorzowi Buczulskiemu, za ugoszczenie naszych podopiecznych wyśmienitymi potrawami w niezwykłym wnętrzu.

2. Hotelowi  Zbójnicówka w Bukowinie Tatrzańskiej i Pani Agnieszce Koryczan. Hotelowa restauracja ufundowała dla naszych podopiecznych wyjątkowy obiad. Nie tylko przepyszny, ale również wyjątkowo pięknie przybrany a dodatkowo skonsumowany w miejscu, z którego mogliśmy podziwiać cudny widok.

3. Karczmie Szymkówka w Bukowinie Tatrzańskiej i Panu Przemysławowi  Lewandowskiemu. Karczma ufundowała super posiłki dla naszych podopiecznych , które jedliśmy na wspaniałym  tarasie widokowym.

4. Karczmie Sopa w Zakopanem i Pani Marii Zatorskiej, za ugoszczenie naszych podopiecznych w wyjątkowym wnętrzu.

- Panu Mateuszowi Malinowskiemu z Parku Linowego Adventure  na Gubałówce

- za pomoc w organizacji transportu bardzo dziękujemy firmie Fiat Auto Poland i Panu Rafałowi Grzaneckiemu.

- za pomoc w transporcie w Zakopanem bardzo dziękujemy Panu Andrzejowi Tylce.

Również za pomoc transportową dziękujemy firmie Avis oraz Pani Kasi Dobrzyńskiej. Firma Avis niejednokrotnie wspiera nasze działania ratując nas w wielu przypadkach awaryjnych i tym samym pomagając nam spełniać marzenia naszych podopiecznych.

W imieniu naszych podopiecznych wraz z rodzicami z całego serca dziękujemy!

Galeria

  • DSC 0015.JPG
  • DSC 0016 (3).JPG
  • DSC 0026 (3).JPG
  • DSC 0089 (2).JPG
  • DSC 0166.JPG
  • DSC 0173 (2).JPG
  • DSC 0193 (2).JPG
  • DSC 0248 (2).JPG
  • DSC 0426.JPG